W sobotę zamiast na pochód 1-majowy zaplanowaliśmy jazdę na pstrągi. Spotkanie w Parku Południowym. I oczywiście rozdzwoniły sie telefony. Hrabia jeszcze nie wyjechał (a ma ponad 20km do Parku), Karina gdzieś podziała 3 godziny (o 12:10 żyła jeszcze godziną 9:00), a Darek RMF jeździł od stacji benzynowej do stacji i się pompował. No i FaWKulce. Z przychówkiem woleli podjechać do Opatowic na skróty. OK. Spotkamy się więc pod Hala Ludową by Hrabia i Karina nadrobili stracony czas. . Przerwa nam nie starszna, a i RMF się ucieszy na piwko w ogródku. W ramach promocji dostaliśmy od pani po uśmiechu, zresztą od razu wiedziała po co tam się zjawiliśmy. I wiedziała co dla naszej Joleczki (herbatka). Pod koniec przerwy dojechała Karina. Dojechała z niespodzianką. A niespodzianka to kandydat na zawodowca grupy Leśnych Dziadków. Dziadek z niego 100% (z charakteru). Ksywka "Dresiarz". No trudno, wstydu nam narobi, ale to akurat nasza codzienność.
Jeszcze tylko Hrabia, dwa telefony i ruszamy. W Kiełczówku uzbierało nas się (razem z kobietkami co dojechały autem) 15 Babek i Dziadków.
Pstrągi były jak zwykle wyśmienite. Polecamy. W drodze powrotnej, wcale nie po drodze, zajechalismy do Śniętej Katarzyny by FaWKulce mogli wykazać się tym co mają najlepsze - kawą. Tak zakończyliśmy rowerową sobotę wieczorem spotykając się w tym samym gronie na piwku i grilu u Hrabiów.
W niedzielę trasa była podobna. Ekipa powiększyła się o Kłaczka z mężem, Małgosię z kolegą i ... Helę. Chyba pozyskaliśmy kolejną Babkę. Jako, że jesteśmy na dietach (różnych) odpuściliśmy pstragi i bezpośrednio z Opatowic skierowaliśmy się do Krysi. Kawa, piwko, ciasteczka ... wybornie.
Po drodze mieliśmy Biestrzyków i kilka robótek u Joli. W każdym bądź razie kosiarka chodzi.
Po drodze mieliśmy Biestrzyków i kilka robótek u Joli. W każdym bądź razie kosiarka chodzi.Trasa skrócona bo wieczorem wyżerka u Gościnnej, a ona nie lubi spóźnialskich. I ja tam byłem ... . I dlatego w poniedziałek zawodnicy dostali wolne!
Teraz czas na Zdzieszowice. Już za 5 dni.
Czekajcie nas.