KOMUNIKAT 3/2012

Poproszę o zgłoszenia wybierających się 28.4.2012 do Zdzieszowic.

wtorek, 18 października 2011

No i po finale.

Sezon 2011 uważam za zakończony. W aspekcie sportowym. Bo na rowerze pozostaję. Gdzieś tak do Sylwestra.
W Kielcach odbył się ostatni maraton w tegorocznej edycji. Leśne Dziadki i Babki wypełniły plan minimum/maksimum. Marysia obroniła trzecie miejsce. Drugi rok jest trzecia!!!! Sylwia wywalczyła drugie. Po pechu w końcówce sezonu nie miała miejsca na pierwsze. Zwycięstwo w Kielcach dawało jej 300 punktów, a miała stratę 302. No i generalkę przegrała o te 2 punkty. Magda po wypadku w Bielawie nie miała możliwości obrony pierwszego miejsca. A wystarczył jeden dobry start. No ale ze złamana ręką w gipsie to nie wchodziło w grę. Dlatego drugie miejsce w generalce cieszy jak pierwsze.
Na dystansie Mega pokazała się Ewa. Siódma w pierwszym sezonie startów. Liczymy, że w 2012 przerzuci się na Giga, gdzie będą szanse na pudło. Jednego miejsca do podium zabrakło Monice, ale jest postęp. Wśród dekorowanych znalazł się także Darek. Na siódmym miejscu co jest spadkiem o jedno. Ale tylko pozazdrościć sił i determinacji (podobnie jak Ewa i Monika startuje nie tylko na rowerach górskich, ale także na szosie oraz w maratonach biegowych). No i ostatnim z dekorowanych w Kielcach byłem ja - 10 w Giga M5 (seniorzy młodsi). Ale w Kielcach nie byłem. Czyżbym musiał w 2012 powtórzyć wynik (co najmniej) by móc to przeżyć? Zobaczymy. Na razie mam do przejechania ok. 900 km by przekroczyć magiczne 10.000 km w tym roku.
Niezły wynik osiągnęliśmy też w klasyfikacji drużynowej. Grupa ADHD zajęła ostatecznie 15 miejsce. Jeśli spojrzeć na sąsiadów z klasyfikacji to wynik ten nabiera dodatkowej wartości. Choć bez przesady. Po prostu bez 2 - 3 punktujących zawodników Giga i dobrego uzupełnienia na Mega w drużynówce nie ma co szukać szczęścia. Prawdopodobnie to spisek. Ale nie będę myśli kontynuował. Kto wie ten wie.
Teraz czas na spotkanie posezonowe. Muszę dzwonić do Krzyśka. Może i Boguś jak rok temu wysupła coś dla najlepszych? Zobaczymy.
W

piątek, 30 września 2011

Sprostowanie z daleka.

W końcu sobie wyjechałem odpocząć, ale dopadała mnie informacja Darka-Giaga. Że zapomniałem o Ewie. Choćby mnie brano na męki to do zapomnienia się nie przyznam. Po prostu zwalę na komputer. Albo na internet. W końcu to i tak są tak niezrozumiałe rzeczy, że mało kto byłby w stanie merytorycznie popolemizować.
Czyli to, że na marginesie wśród osiągnięć nie było Ewy to wina netu i kompa. A teraz już są. A to moja zasługa.
Pozdrawiam więc wszystkich z bucika. Zaczynam się kierować do domu. Choć w Kielcach się nie zobaczymy będę pilnie (z wiadomych względów) śledził wyniki. A widoki są niestety marne - tak krótkie Giga może skusić jednego z tych co za mną i wypadnę z 10.
W

środa, 14 września 2011

Wychodzimy na ostatnią prostą.

Karpacz. Do niedawna jedno z piękniejszych miejsc w Karkonoszach. Teraz dołączył do Wisły, Mikołajek i innych siedzib gigantomaniakalnych budowli "Gołębiewski" Chwała Konserwatorowi, że próbuje cokolwiek ratować. Ale to bardziej jak puder na syfa. Pozytywne, że pan G. usłyszał NIE, poparte przez Ministra Kultury. Do tego główna ulica zabudowana w stylu tatrzańskim. Jakby nie było stylu sudeckiego.
Dlatego po raz trzecie uciekamy z centrum do rezydencji Apollo. w tym rejonie Karpacza jest wiele pięknych, odrestaurowanych budowli. Warto pospacerować ul. Gimnazjalną i przyległymi.
W kolejnej edycji Bike Maratonu wystartujemy z myślą o statystykach. Okaże się, czy kontuzjowana Magda utrzyma szanse na 1 miejsce w generalce Mega K3. Czy Sylwia powalczy z podejrzaną konkurentką o objęcie 1 miejsca w Mini K4. Marysia ciagle utrzymuje szansę na 3 miejsce w generalce, ale musi przyłożyć się i w Karpaczu i w Kielcach. Jeśli pojedzie na swoim poziomie to powtórzy sukces z 2010 roku. Monika i Darek mają za zadanie przejechać Giga. Reszta w nogach konkurentów (Monika moze powalczy o podium w generalce).
Ja skupie się na oglądaniu ilu chętnych w M5 pojedzie dystans Giga. Jeśli nikt z trójki będącej za mną (i to samo w Kielcach) to mam 10 miejsce w generalce.
Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Do zobaczeniu na trasie.
W

poniedziałek, 5 września 2011

Reaktywacja.

Witam po ponad rocznej przerwie. Uwzględniając liczne wnioski fanów (obu) czas by powrócić do nieregularnego, ale jednak, informowania co w trawie piszczy, czyli jak się ma nasz klub geriatryków.
Od ostatniego wpisu działo się, oj działo.
Np. w wakacje 2010 w dziewięcioosobowym gronie Dziadków i Babek (w tym 2 fanki - kierowcy) przejechaliśmy Donauradweg.

Pyszna impreza i godna polecenia. Jeśli ktoś potrzebuje konspekt organizacyjny (cały plan podróży wraz z namiarami na noclegi) służymy ta wiedzą.

W październiku 2010 zakończyła się X edycja Bike Maratonu. Parę naszych znalazło się na pudle:
Sylwia - 1 miejsce w Mini K4
Marysia - 3 miejsce w Mini K0
oraz
Magda - 4 miejsce w Mega K2
Monika - 5 miejsce w Giga K3
Darek - 6 miejsce w Giga M6
W/w otrzymali nagrody rzeczowe od jednego z naszych sponsorów. Podsumowaliśmy też sezon na imprezie w tzw. siedzibie klubu na Osiedlu Malowniczym (Synek - dziękujemy za gościnę).

Zimę przepracowaliśmy rzetelnie i sześcioro spośród nas wzięło udział w Biegu Piastów. Poza Stryjkiem wszyscy zostali sklasyfikowani, ale opinii Krzyśka (główny sponsor) ze względu na możliwość czytania tego przez dzieci nie przytoczę.

I tak w skrócie dotarliśmy do kolejnej edycji Bike Maratonu - 2011.

Ale o tem potem.

Pozdrawiam
W