KOMUNIKAT 3/2012

Poproszę o zgłoszenia wybierających się 28.4.2012 do Zdzieszowic.

poniedziałek, 5 marca 2012

Sezon 2012 - Początek.

Śniegi stopniały, mróz zelżał, słońce grzeje coraz mocniej. Znak, że wiosna idzie, a z nią nowy sezon rowerowy. Leśne Dziadostwo przepracowało zimę tak jak na dziadostwo przystało. Szacuję, że na plusie mamy średnio po 5 kg na osobę. Niestety, organizatorzy Bike Maratonu nadal powstrzymują się od wprowadzenia klasyfikacji wagowych.
Mimo początkowo bezśnieżnej zimy trzon zespołu, jak od lat, tydzień grudnia budował bazę pod ... no właśnie, pod co można budować bazę wyżerką i czerwonym winem? ... w słonecznej dolinie zwanej przez miejscowych Val di Sole (czemu nie Tal des Sone?).


Kolejny obóz kondycyjno-taktyczny był już zindywidualizowany. Ale generalnie pociągnęło nas do Tyrolu Wschodniego. Czesiu ćwiczył z Marysią w Silan, ja z kolegami z Matrei in Osttirol.


Mając już przećwiczone wjeżdżanie na góry i zjeżdżanie w dół przeszliśmy do ćwiczeń w jeździe na wprost, prawie po płaskim. Do tego trzeba było zdecydowanie zwęzić narty i wydłużyć kije.

Do ćwiczeń udało nam się zagonić także parę osób z zaplecza gastronomiczno-kibicowskiego.

I tak przyszedł pierwszy weekend marca. Pomni sukcesu Justyny sprzed 2 tygodni licznie stawiliśmy się na Polanie Jakuszyckiej. Podobnie jak ona dysponowaliśmy własną, liczną ekipą kibiców. Tu specjalne podziękowania dla Maćka G. wraz z Bartkiem. Rzuciwszy przygotowania sezonu BM 2012 stanęli przy barierkach tras by nas zagrzewać do walki. A walka była. Epicka. Po raz trzeci w Biegu Piastów zwyciężyłem
na dystansie 26 km CT. Zwyciężyłem ze sobą. A Czesiu to zwyciężył ze znacznie liczniejszym gronem zawodników.

Jesteśmy więc wstępnie przygotowani do sezonu 2012. Jeszcze tylko jakieś przebieżki na biegówkach, weekend na zjazdówkach i tradycyjnie ostatni obóz na Bagnie, z którego być może wrócimy akurat na objazd trasy edycji wrocławskiej. Ups, to przypomina, że czas wyjąć rower z grubszymi oponami, posmarować, popucować i jazda. A w zespole zmiany, zmiany. Jedni odeszli inni przyszli. Najważniejsze, że po sezonie przerwy wraca na trasy BM Jola-Kwiaciareczka. Brakowało nam skrzypienia jej zardzewiałego łańcucha.
Do zobaczenia na nadodrzański wałach.

Brak komentarzy: